Archiwum luty 2004, strona 1


lut 14 2004 cholerny swiat
Komentarze: 13

Walentynki - jak o tym mysle, to mi sie niedobrze robi. Szczegolnie teraz, gdy tak wiele smutnych rzeczy sie dzieje dookola mnie. Po pierwsze smierc osoby, ktora znalam. Po drugie, problemy natury psychologicznej Pam (glebok depresja, zupelnie jak Marta...). Po trzecie, Thomas. Ale z Thomasem zawsze sa problemy. Thomasa pominmy.

Smierc Anki przyblizyla mi wizerunek polskiej szkoly - solidarnosci i braterskiej milosci miedzy ludzmi. Moze nie w kazdej szkole tak jest, ale ja kocham moje przyjaciolki jak siostry i dalabym za nie zycie. Tesknie za nimi bardzo. Gdybym umarla, albo umarla ktorakolwiek z nich, na pewno serce by nam z zalu pekalo. Nie wiem, czy moglabym byc kiedykolwiek calkowicie soba, gdybym stracila Marte, Kaske, Kaje... Nie wiem... A tutaj, w Stanach, gdzie otacza mnie tylu ludzi, nikt nie jest dla mnie prawdziwym przyjacielem. Po kilkunastu dniach wszyscy by o mnie zapomnieli, wymazali z glowy. I to nie o mnie tu chodzi. Tylko o Amerykanow. Oni nie przejmuja sie takimi rzeczami patrzac na przod i nie odwracajac sie za siebie. Zero romantyzmu. Zero emocji. Przyklad? Chociazby Pam i Kelley. Kiedy tylko nic sie nie dzieje, sa wielkimi przyjaciolkami. Kiedy Pam zerwala z chlopakiem, nie bylo przy niej Kelley, zeby ja pocieszyc i nikogo to nie zdziwilo.Nie chce zyc w takim swiecie. Chce, zeby ktos sie mna przejmowal i zeby ktos odwzajemnial, co do niego czuje. Nie ukrywam, ze szczegolnie chodzi mi tutaj o Thomasa, ktory jest dla mnie dobrym bratem, ale nic poza tym. Zero emocji. Zero uczuc. A ja jestem zawsze gleboko zadumana w ludzkie wnetrza.

Cholerny swiat. Niech go ktos naprawi.

Pozdroofka

:*

wi_the_lec : :
lut 13 2004 umarla....
Komentarze: 10

umarla jedna z osob z mojej bylej szkoly w polsce. nie byla moja kolezanka, ale czasami mowilysmy sobie "czesc" i mialysmy dyskusje na temat, jaka rzeczkowska jest glupia (szczegolnie na konursach recytatorskich). nie znam szczegolow jej smierci, wiem tylko, ze zatrula sie gazem. miala 16 lat.

jedyne pocieszenie teraz to to, ze dzisiaj z thomasem bawilismy sie w blizniakow i przyszlismy tak samo ubrani do szkoly (identyczne bluzy i jeansy).

chyba na razie to tylko wszystko, na co mnie stac.

pozdroofka

:*

wi_the_lec : :
lut 07 2004 ploteczki, molestowanie i paczka
Komentarze: 11

Tak dawno tutaj nie pisalam i tyle sie od tamtego czesu wydarzylo.... Wlasciwie nie wiem, od czego zaczac.... Moze od punku pierwszego?.... :)

1) Ostatnio dowiaduje sie od moich przyjaciol z Polski o... roznych rzeczach... Wszyscy jakos nagle chce ze wszystkimi chodzic i jak dalej tak pojdzie, to nie zostanie dla mnie ani jeden wolny fajny chlopak. Dobra, przyznaje sie bez bicia, ze szczegolnie zalezy mi na jednym fajnym chlopaku i wszyscy z mojej bylej klasy wiedza, o co chodzi. No i dlaczego nikt mi nie powiedzial, ze Aska Z. chodzi z Gilarskim?! :DDDD
2) Kilka dni temu poszlam wziac gazete (jak na filmach, rzucaja wam przed drzwi ;P) no i normalnie mialam ta gazete odwrocona do gory nogami. Patrze sie, a tam zdjecie Dominica na pierwszej stronie, odwracam... a obok niego ja i Thomas. No normalnie szok. Bardzo dziwne uczucie widziec siebie w gazecie. Owszem, zdarzylo sie to wczesniej, ale nie na pierwszej stronie. No, ale musze sprostowac kilka informacji - po pierwsze gazeta byla regionalna, nie dla calego stanu; po drugie - zdjecie byla podlaczone do artykulu o nas (znaczy sie exchange students) - jak nam sie tu wiedzie i takie tam.... Moi rodzice w Polsce bardzo niecierpliwe czekaja na ta gazete. :)))))
3) Pisalam kilka tygodni temu, ze wyslalam paczke do Polski. No i doszla jakies 10 dni temu, ale dopiero teraz moje kolezanki otrzymaly swoja czesc. Z tego, co slyszalam, wszystkie sa zadowolone. No i ql, ze moglam komus sprawic radosc. Chyba napisze do Marty maila... ;)
4) Wczoraj bylam na przedstawieniu przygotowanym przez nasze kolko teatralne (nasze=szkolne). Mowie wam, swietne!!! Polecilabym, ale chyba nikt z was nie pojdzie. Jakby co, to dzisiaj o 2 pm i 5 pm (dodajcie sobie do  tego czasu 6 godzin i wyjdzie czas polski).
5) Dzisiaj w nocy mialam bardzo dziwny sen. Naprawde. Zwykle mam sny, ktore lubie i ktorych sie spodziewalam (cokolwiek to znaczy). Natomiast snila mi sie prawda. Prawda o mnie i Thomasie. Serce mnie boli, wiec dziekuje Bogu, ze Thomasa dzisiaj nie widzialam, a wraca on do domu dopiero wieczorem.

No, ten ostatni punkt to jakis depresjonujacy. Na dodatek jedna z moich kolezanek teraz ma rozprawe w sadzie, bo taki jeden debil molestowal sa seksualnie....

No nic,

pozdroofka

:*

wi_the_lec : :
lut 01 2004 rekord w dostawaniu depresji
Komentarze: 13

Hej, kochani!
Steskniliscie sie za mna??? ;))))
Jakos tak lepiej sie teraz czuje. Naprawde, nie wiem, dlaczego. Nic takiego sie nie wydarzylo. Po prostu mi lepiej. Ale tylko chwilowo. Zaraz dostane depresje. :///// Jak zawsze.

W szkole nic ciekawego. Mielismy wolne dni od poniedzialu do czwartu z powodu sniegu i lodu. Glupi Amerykanie panikuja przez 10 cm!!! No po prostu masakra. O ile w niedziele i poniedzialek byla naprawde burza sniezno-lodowo-wiatrowa, o tyle we wtorek juz moglismy spokojnie isc do szkoly. Ja naprawde tych ludzi nie rozumiem. Teraz bedziemy musieli chodzic do szkoly w soboty. No i zaczelo sie dzisiaj. Cale szczescie, tylko od 9 do 12. Heh :)....

A to co ostatnio pisalam o wydaniu 400 zl - wydanie tylu pieniedzy tutaj nie rowna sie wydaniu tych samych pieniedzy w Polsce. W stanach wszystko jest drozsze. No, moze nie wszystko (benzyna na przyklad jest o wiele tansza). 

 

 

Wlasnie dostalam depresje (a nie mowilam??? ;PPP). Do naszego domu przyjechali wlasnie Logan i Rafael co stawia mnie w sytuacji - 4 glupich, napalonych, meskich idiotow (15, 16, 16 i 19 lat) i ja. Swietnie, swietnie.... Cos czuje, ze dlugo nie pobede na komputerze.
 

No nic... moze kiedy indziej sie rozpisze.

:*

 

wi_the_lec : :